Dużo mówimy ostatnio o konieczności wpisania poprawek w konstytucję. Nasza konstytucja dawno weszła w pełnoletność, stąd z perspektywy lat i obserwacji funkcjonowania naszej ojczyzny pojawia się wiele wątków do poprawy. Władcom plemiennym marzy powiększenie swoich kompetencji lub wręcz zabetonowanie swojej władzy. Nie dziwi to, bowiem samo powiększenie kompetencji może przejść na drugie plemię w sytuacji zmiany władzy. Dlatego najlepiej jest oddzielić władzę od procesu wyborów demokratycznych. Zabezpieczyć się przed jej utratą. Tylko, że takie manipulowanie konstytucją dla doraźnych celów zepsuje ją, jak już zepsute mamy prawodawstwo. Pełne jest różnorakich przywilejów wpisanych przez poszczególne plemiona, a potem utrzymane przez kolejne. W rezultacie na dziurawym prawie korzystają przedstawiciele wszystkich opcji politycznych. Ja proponuję inne podejście.
Przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian w konstytucję należy się zastanowić najpierw nad kształtem ustroju, który w ten sposób chcemy osiągnać. Manipulowanie jednym, czy drugim punktem konstytucji bez takiego ogólnego ramowego planu skończy się takim samym bajzlem jaki mamy w polskim prawodawstwie. Jeden wpis będzie przeczył drugiemu. Znajdzie się znów mnóstwo kruczków i nieścisłości. Dlatego najpierw ustalenie zarysu ustrojów gospodarczego i politycznego. Potem ubranie ich w stosowne regulacje. Całość zmian, które ten portal sugeruje, zmiany w I i II filarze zmierzają do zmiany naszego ustroju. Może nie do zmiany, ale na pewno korekty. Uważam, że demokracja liberalna jako ustrój polityczny nie ma przyszłości. Ciągłe poszerzanie wolności jednostek powoduje niestety, że z takiej sytuacji korzystają przed wszystkim ludzie nieuczciwi. Budżety państw muszą się mierzyć z coraz wyższymi kosztami przestępstw natury kryminalnej, podatkowej, ale tez niestety natury politycznej. Myślę tu o wszelkiego rodzaju malwersacjach, korupcji i nepotyzmowi zżerającymi budżet państwa, ale też o działaniach na rzecz obcych państw przez sprzedawczyków. Dalszy etap tej drogi to albo anarchia, albo przejęcie władzy w demokratycznych wyborach przez dyktaturę. Jedno i drugie kończy się upadkiem demokracji. Dlatego, aby demokracja mogła przetrwać musimy nasz system skorygować. Postuluję demokrację państwową. Demokracja państwowa to ustrój, w którym nadrzędnym interesem jest interes ogółu, narodu, państwa. Wolność jednostek musi być ograniczona do momentu, w którym szkodzi wspólnocie, momentu, w którym naruszony jest interes państwa. Kluczowy tu jest stopień ograniczenia wolności jednostek oraz organizacja systemu, który będzie to weryfikował. W dużym skrócie w takim modelu państwa możemy wyróżnić takie elementy: kapitalizm , demokrację, służebną rolę polityków, silne instytucje kontrolne oraz stabilny i efektywny wymiar sprawiedliwości. Po kolei kapitalizm – państwo prowadzi aktywną politykę gospodarczą , planuje rozwój i utrzymuje kontrolę nad strategicznymi sektorami ( rolnictwo, energia, infrastruktura, obronność, technologię), większość gospodarki pozostaje konkurencyjna oparta na konkurencji. Państwo ingeruje w procesy, które są zaniedbywane przez sektor prywatny. Działa tu w interesie obywateli, chroniąc ich przed machiną korporacji międzynarodowych. W pozostałych obszarach gospodarki zostawia miejsce dla sektora prywatnego i konkurencji. Nazwijmy taki system gospodarczy roboczo kapitalizmem państwowym. Demokracja – władza pochodzi z wyborów. Wyborcy mają realne narzędzia kontroli władzy. Między wyborami są możliwe referenda odwoławcze, audyty, wgląd w jawne działania polityków. Polityk jest urzędnikiem publicznym, pełnienie obowiązków jest służbą. Ich immunitety i przywileje są ograniczone do tego, co niezbędne do wykonywania swoich obowiązków. Politycy otrzymują jedno godziwe wynagrodzenie. Rządzący są zarządcami, wynajętymi przez obywateli. Po zakończeniu kadencji wracają do normalnego życia. Ograniczenie przywilejów polityków musi iść w parze z ograniczeniami w wolności jednostki. Obywatel musi wiedzieć, że jego wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się interes państwa, gdzie zaczynają się prawa innych jednostek. Proste przejrzyste prawo wskaże nam obywatelom, co jest dozwolone społecznie , a niezawisłe sądy ocenią nasze zachowanie, natomiast skuteczny wymiar sprawiedliwości wyegzekwuje sankcje. Rząd przestrzegając stworzone prawo pilnuje jednocześnie, aby żadna z grup społecznych lub zawodowych nie mieszała się do polityki. Aby z kolei żadna opcja nie zawładnęła krajem na straży są silnie umocowane apolityczne konstytucyjne instytucje kontrolne.
Organy kontrolne, które na każdym kroku dbają o efektywność zatrudniania w sektorze publicznym, legalność działań rządu, przeciwdziałają korupcji, kumoterstwu i nepotyzmowi, uniemożliwiają nadmierną koncentrację władzy. Silny aparat wymiaru sprawiedliwości z nadrzędna rolą niezależnych sędziów, policją wysoce wyposażony w narzędzia materialne i prawne oraz efektywną resocjalizacją. Podsumowując ogólne założenia powyższego modelu : człowiek, obywatel, polityk, urzędnik nie jest jest doskonały może popełniać błędy, umyślnie lub nieumyślnie. Dlatego system musi mieć mechanizmy, które ograniczają skutki błędów i nadużyć. System zawierający te mechanizmy musi być apolityczny, silnie umocowany prawnie, musi być efektywny sądowo. Musi spełniać role resocjalizacji. Musi być przede wszystkim odporny na zakusy przejęcia przez aktualnie rządzącą ekipę. W założeniu żadna osoba, partia ani instytucja nie może samodzielnie zdominować państwa. Każda władza musi być równoważona przez inną władzę lub niezależny mechanizm kontroli. Roboczo nazywam to demokracją państwową w odróżnieniu od demokracji liberalnej.
Jeśli znajdzie się zgoda ogółu, to dopiero tak zaplanowany ustrój może być poddany uszczegółowieniu. Prawnicy powinni w duchu proponowanych reform ubrać powyższe rozwiązania w szczegóły. Ramy tych rozwiązań powinny trafić do konstytucji, natomiast organizacja w ustawy.