Kto by nie chciał żyć w kraju poukładanym, gdzie jest szanowane prawo, ludzie robią swoje biznesy, realizują swoje marzenia, przestępstwa zdarzają się sporadycznie, bo po co jeśli kara jest wysoka i nieunikniona, a znacznie prościej jest zatrudnić się i zarobić godziwe środki niż z wysokim prawdopodobieństwem skończyć w zakładzie karnym. W zakładzie karnym nie odpocznę sobie za państwowe pieniądze. Muszę pracować, aby mieć warunki życia ponad surowy standard więzienny. Nic przyjemnego.
Pomarzmy dalej państwo jako najpotężniejszy gracz na rynku równoważy procesy rynkowe jeśli się wymykają spod kontroli tzn działają z defektem, na niekorzyść społeczeństwa. Nie musimy zajmować się polityką, jeśli nie chcemy, mamy przecież swoje sprawy rodzinne, towarzyskie. W każdym momencie możemy sprawdzić, jak pracują nasi posłowie i senatorowie, ministrowie. Obywatele na bieżąco widzą w raportach publikowanych na stronach sejmu i senatu, jak ich poseł lub senator wykonuje swoją pracę, ile razy brał udział w głosowaniach, w jakich głosowaniach brał udział, w jakich komisjach pracuje, czy pracuje w komisjach nad ustawami, które ich obywateli interesują. W ustawach, których obiecał realizować w kampanii wyborczej.
Nie musimy kontrolować codziennie polityków. Nie spodziewam się kolejnej afery czy przekrętu, bowiem sprawnie funkcjonują instytucje monitorujące aparat władzy. Apolityczne biuro z uprawnieniami do wnoszenia spraw do sądu wykrywa nepotyzm, kumoterstwo i korupcje w kręgach władzy. Zastanawiają mnie ostatnie decyzje rządu i głosowanie mojego posła. Spokojnie poczekam do najbliższego spotkania z moim posłem. Wiem z aplikacji sejmowej, że planuje spotkanie ze swoim wyborcami dwa razy w m-cu. Nie zajmujemy się polityką na co dzień, bowiem ufamy swoim wyborom politycznym. . Obywatele wiedzą, że ich poseł lub senator nie zawiedzie, wiedzą, że dotrzyma obietnice, które im złożył. Czemu to wiedzą, bo w następnych wyborach wybiorą innego kandydata.
Nie mamy wrażenia, że państwo tonie w swoich długach. I władza szuka kolejnych sposobów wprowadzenia nowej daniny, aby próbować łatać budżet. Rządzący na co dzień zajmują się rozwiązaniem palących problemów naszych czasów: ubezpieczeniami społecznymi, służbą zdrowia, przyrostem naturalnym. W związku z tym nie mają czasu na pierdoły medialne. Bogate państwo nie tylko stać na finansowanie swoich konstytucyjnych zobowiązań wobec obywatela. Robi to w należytych standardach z zachowaniem jakości. Naprawdę, cieszę się, że przyszło mi być Polakiem. Polska to najlepsze miejsce na ziemi dla zwykłego obywatela. Państwo finansuje różnorakie ułatwienia w codziennym życiu, pomaga społecznie Polakom, którzy z różnych przyczyn podjęli niewłaściwe decyzje w życiu. Państwo pomaga w utrzymaniu i wychowaniu dzieci. Możemy sobie pozwolić na komfort posiadania dwóch trzech potomków. Dzięki inwestycjom państwa mamy czas na realizację swoich ambicji zawodowych.
Można mnożyć przykłady efektów poukładanego życia politycznego w państwie. Zdrowe państwo funkcjonuje wg zdrowych zasad. Przykład zdrowych zasad musi iść z góry. Jak rządzący mogą oczekiwać przestrzegania prawa przez naród, jeśli sami będąc na “świeczniku” medialnym częstokroć bezkarnie prawa nie przestrzegają. Konstrukcja prawa z natury swojej powinna organizować życie w taki sposób, żeby nie pobłażać tym, którzy omijają zasady. Takie prawo równe dla wszystkich, sprawiedliwe łatwiej jest wszystkim szanować i respektować. W tak wymarzonym kraju obywatele czują korzyść z bycia Polakami. Nie tylko więzy krwi, ale też czysty interes trzyma nas tu, aby w tej cześć Europy, nad Wisłą i Odrą żyć, rodzić się, uczyć się, pracować, wychowywać potomków i w końcu kiedyś umrzeć.

